Blog > Komentarze do wpisu

Plac zabaw własnej roboty

Miałam napisać o domku ogrodowym. Mój nie jest jeszcze skończony, ale mogę już coś polecić lub odradzić. Ten domek kupiłam za 1800zł. Z farbami i innymi wyszło mi jakieś 2200zł. Gotowy pomalowany domek kosztuje 4500zł i to jest "tanio". 

Jeśli nie ma się czasu ani miejsca do pracy to polecam modułowe place zabaw np. firmy Wickey. Cena jest spora, ale dostaje się części już pomalowane, poszczególne moduły można dokupić, więc rośnie z dzieckiem, każdą deskę można wymienić jak się zepsuje. Mają też duży wybór fajnych dodatków uatrakcyjniających zabawę. 

A jak ktoś nie ma kasy, to polecam tartak. Drzewo z którego zrobiony jest domek, a to, które kupiłam w tartaku to niebo a ziemia. Facet domek zbił chyba z najgorszych odpadów. Drzewo jest tak miękkie, że rusza się pod nogami, a żywica wyciekała i wyciekała. Lepiej kupić deski samemu, zabezpieczyć, pomalować i dociąć jak się tylko chce. Wtedy małym kosztem można zrobić domek, o jakim marzy dziecko, a nie taki, jaki był. A z odpadów zrobi się donice :) Następnym razem tylko tartak. A jak nie tartak to myślę, że domki z Leroy-Merlin są tej samej jakości, a nawet tańsze. Jedyny minus to taki, że to jest potwornie dużo ciężkiej i mozolnej pracy. Dwukrotne malowanie bazą, potem szlifowanie, potem lakierobejca i znów szlifowanie, a na koniec lakierobejca i przydałby się lakier, ale na to nie ma już sił. Malować trzeba w odpowiednich warunkach, odstępy między warstwami 72h. To wszystko trzeba gdzieś składować. A dziecko nie rozumie, że to wymaga tyle czasu i chciałoby zjeżdżać JUŻ. Domek jest więc dla wytrwałych i zdesperowanych :)

Ale polecam huśtawki. Samemu można je zrobić za grosze. Jak już pisałam, drzewo kosztowało nas 100zł. Wyszlifowanie tych dwóch desek i pomalowanie to pestka w porównaniu z domkiem. Do tego kotwy po 13zł, drabinka 36zł, huśtawka 30zł, klamry po 6zł, wkręty za grosze i zaślepki po złotówce.  

sobota, 24 maja 2014, overloaded

Polecane wpisy

  • Żywię!

    Wiem, wiem, jestem gnida i samolub. Ale czasem trzeba pobyć samolubem :) Nie napiszę że zrobiłam sobie wolne, bo hmm jakoś nie czuję się wypoczęta. Jednak jest

  • Nowinki

    Poprzedni post pisałam 6 maja. Oczywiście na raty, bo czasu i sił nie stykało. Czas leci nieubłaganie. Prace przy domku musiały stanąć najpierw z powodu moich s

  • Plan wykonany

    No i wyszlifowałam dziś wszystko. Tak, wiem, powtarzam się, ale ja na nowo szlifowałam po malowaniu teraz. Na końcu ledwo nogami powłóczyłam. Nie miałam siły ju